DZIŚ
Jaki dzień chcemy dziś obchodzić? Uzupełnij nasz kalendarz!
PODOBNE WIADOMOŚCI
- Czas na film i bez dyskusji! » (06.02.2012)
- Tu znajdą swój dom » (03.02.2012)
- Mamy dla mam » (31.01.2012)
- Dróg jest wiele, my wybieramy najlepszą » (25.01.2012)
- Wolę Pearl Jam niż Bono » (25.01.2012)
- SMS z urzędu, aby komunikacja z mieszkańcami była sprawniejsza » (20.01.2012)
Dobre praktyki po polsku, czyli praktycznie o FS. Alternatywa dla ławki pod blokiem
W offowym teatrze Łaźnia Nowa powstało pierwsze w Nowej Hucie miejsce spotkań dla młodych ludzi – alternatywa dla spotkań na trzepaku i blokowisku.
W Łaźni Nowej pracuje z nowohucką młodzieżą Fundacja na rzecz Dzieci ze Środowisk zagrożonych PLUS i Krakowskie Stowarzyszenie „Ocalić Szansę”. Postanowili zająć się młodymi – zniechęconymi: wspierać ich rozwój, pomagać w nauce lub zachęcać do powrotu do szkoły, pomóc szukać pracy czy po prostu – rozwiązywać życiowe problemy. Mają w tej chwili pod opieką 70 osób z nowohuckich blokowisk. To uczestnicy projektu „Mój wybór – moja przyszłość”.
Z ławki pod blokiem do teatru
Nowa Huta jest na społecznej mapie Krakowa czymś w rodzaju miejskiego PGR-u, z dużym bezrobociem i biedą. Młodzi ludzie z blokowisk nie mają zaufania do publicznych instytucji, które mają ich wspierać, nauczycieli, kuratorów. Zaniedbują szkołę albo z niej rezygnują. Trafiają na bezrobocie. Czas spędzają na ławce pod blokiem. Fundacji PLUS oraz pracownikom Krakowskiego Stowarzyszenia „Ocalić Szansę” udało się do nich dotrzeć. Proponują im mentoring – każdy ma swojego indywidualnego opiekuna – streetworkera (to pedagog ulicy, pracujący z młodzieżą w tym otoczeniu, w którym mieszka i przebywa). Młodzi mają do nich zaufanie.
– To są tacy ludzie, do których można w ciemno i ze wszystkim przyjść – mówi Łukasz, 21 lat – Gdyby nie oni, to bym się nie pozbierał, bo już było naprawdę kiepsko. O drugiej w nocy do nich przyjechałem. Po rozstaniu z dziewczyną. Postawili mnie na nogi. Przedtem chodziłem do wielu psychologów, ale to ludzie, którzy sami potrzebują pomocy.
Opiekun razem ze swoim podopiecznym ustala, co mogą razem zrobić. Pomaga w nauce, proponuje powrót do szkoły, zaprasza na warsztaty. Organizacje dofinansowują młodym kursy: barmański, manikiurzystki, angielskiego i prawa jazdy. Jest to możliwe, bo dostali na to pieniądze z Europejskiego Funduszu Społecznego.
Lepsi dorośli
Mocną stroną tego przedsięwzięcia jest to, że realizuje go organizacja pozarządowa. Takiego indywidualnego podejścia do swoich podopiecznych nie mogłyby stosować instytucje publiczne, często niedofinansowane lub przeciążone pracą. W Łaźni Nowej każdy socjoterapeuta zajmuje się 10 osobami. To 6, 7-krotnie mniej, niż zwykle ma pod opieką kurator społeczny. Opiekunowie przełamują stereotypy złego dorosłego, na którego nie można liczyć, ale przeciwko któremu łatwo się występuje.
– Z obywatelskiego punktu widzenia taka metoda pracy ma wpływ na całe otoczenie – mówi Maciej Skoczołek ze stowarzyszenia „Ocalić Szansę”. – Jeśli nam się uda, nie będę się bał zostawić dziecięcego wózka przed blokiem, bo wiem, że nie zniknie.
*******
Projekt: „Mój wybór – moja przyszłość”
Dofinansowanie: Sektorowy Program Operacyjny Rozwój Zasobów Ludzkich, Działanie 1.5 Promocja aktywnej polityki społecznej poprzez wsparcie osób z grup szczególnego ryzyka, schemat A – wsparcie dla osób zagrożonych wykluczeniem społecznym
Organizacja: Fundacja na rzecz Dzieci ze Środowisk Zagrożonych PLUS, Krakowskie Stowarzyszenie „Ocalić Szansę”
Koszt: : 256 350 zł
Czas trwania: 1.01.2006 – 31.12.2006









